Sylwestrowych przepisów kilka

Idzie nowe! Z tego tytułu zostawiłam dziś Zosię u dziadków (pierwszy raz!) a sama postanowiłam spędzić czas po swojemu. No i co robi matka mająca pół dnia tylko dla siebie? Staje do garów rzecz jasna! Wszak Sylwester jutro.  
Tak więc zaległam w tej kuchni od południa czyniąc mniej lub bardziej wykwintne dania (rzecz gustu) na ten ostatni w tym roku wieczór. Mój tato rzekłby: "Cały w tym urok. Żeby gotować było dla kogo". No więc szczęśliwa jestem bardzo bo mam dla kogo. Zwłaszcza w tym roku. I nie tylko o Zosię tu chodzi. Ona bowiem zje niewiele z dzisiejszych przygotowań. Ale tegorocznego Sylwestra spędzimy w większym niż 3-osobowym gronie. I wreszcie na wyjeździe. Od kilku lat marzył mi się Sylwester wyjazdowy. Zapowiada się wesoło. A już na pewno głośno. W rodzinnym gronie, a z naszą rodziną na szczęście nie tylko zdjęcia nieźle wychodzą. Melanże też nam idą nie najgorzej. Zwłaszcza wspólne. Nudno nie będzie na pewno. W moim przypadku co prawda bezalkoholowo, ale plusy tego też jakieś są. Z resztą w tamtym roku też zupełnie "świadomie" weszłam w nowy rok. Mimo, że w podobnej pozycji klęczącej jak połowa Polaków- nie kac jednak mi dolegał ale ciąża. Mam tylko nadzieję, że tym razem uda mi się wytrzymać do północy, a nie zgarniać męża i zmywać się z imprezy 30 minut przed dwunastą (Nie mogłam wytrzymać ani minuty dłużej. Zośka w moim brzuchu kazała mi iść spać natychmiast. Co było robić?…) 

Tak czy siak cieszę się na tegorocznego Sylwestra. Nie tylko, że na wyjeździe, w górach zasypanych śniegiem (na to się zapowiada!). Ja to rodzinna bardzo jestem więc fajnie, że w takim gronie.  

Z racji tego, że na szczęście nie tylko ja jedyna jestem odpowiedzialna za wyżywienie na jutrzejszej imprezie, w gestii każdego było coś upichcić. Ja na tą okazję wybrałam sałatkę z makaronu podpatrzoną na Świętach u cioci, pasztet z soczewicy i amarantusa (to dla Zosi, żeby też coś miała z tego wieczoru), domowe bułeczki pszenno- orkiszowe, i na słodko- babeczki czekoladowo-pomarańczowe.  

1 2 3 4 57

SAŁATKA Z MAKARONEM 

Składniki: 

  • 400 g makaronu wstążki 

  • suszone pomidory 

  • 2 filety z kurczaka 

  • ogórki konserwowe 

  • słonecznik łuskany 

  • sól 

Przygotowanie: 

  • Kurczaka umyć i pokroić w kostkę. Na patelni rozgrzać połowę oleuj z zalewy z suszonych pomidorów. Smażyć kurczaka na złotawy kolor. 

  • Makaron ugotować według instrukcji na opakowaniu. 

  • Pomidory i ogórki pokroić w kostkę. 

  • Słonecznik uprażyć na suchej patelni 

  • Wymieszać wszystkie składniki. Dolać resztę zalewy z pomidorów i doprawić solą do smaku. 

 

PASZTET Z SOCZEWICY I ZIAREN AMARANTUSA 

Składniki: 

  • 1 szklanka ziaren amarantusa 

  • 1 szklanka czerwonej soczewicy 

  • 4 szklanki wody 

  • 2 marchewki 

  • 1 pietruszka 

  • 4 różyczki brokułu 

  • 1 cebula 

  • 2 jajka 

  • 2 łyżki mąki 

  • 2 ząbki czosnku 

  • 1/2 pęczka koperku 

  • 1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku 

  • szczypta pieprzu  

  • oliwa 

Przygotowanie: 

  • Ziarna amarantusa i soczewicę wypłukać. Rozdzielić do dwóch osobnych garnków i gotować pod przykryciem w 2 szklankach wody każde (do momentu aż wpiją całą wodę). 

  • Warzywa obrać. Ugotować marchewkę, pietruszkę i brokuły do miękkości.  

  • Cebulę posiekać w drobną kostkę i zeszklić na oliwie. Wszystko odstawić do ostygnięcia. 

  • Umieścić ostudzone składniki w dużej misce i zblendować na gładką masę.  

  • Dodać jajka, mąkę, wyciśnięty czosnek, posiekany koperek i przyprawy. Wszystko dokładnie wymieszać. Przełożyć masę do keksówki wysmarowanej oliwą.  

  • Piec w piekarniku z termoobiegiem, w temperaturze 180stopni C przez  70-80 minut.  

Pasztet nie jest słony. Można posolić. Ja podaję wersję dla Zosi więc bez soli. Przepis pochodzi z książki "AlaAntkowe BLW". 

8 9a

BUŁECZKI PSZENNO-ORKISZOWE 

Składniki (około 12 sztuk): 

  • 20 g drożdży świeżych 

  • 250 g mąki orkiszowej 

  • 250 g mąki pszennej 

  • 300 ml wody 

  • 1 łyżka miękkiego masła 

  • 1 łyżka miodu 

  • 1 łyżeczka soli 

Do posmarowania: 

  • 1 jajko roztrzepane z łyżką mleka, wody lub śmietany 

Do posypania: to na co mamy ochotę. U nas czarnuszka, sezam, mak i słonecznik. 

 

Przygotowanie: 

  • Drożdże wymieszać z łyżeczką cukru i 3 łyżkami letniej wody. Odstawić na jakiś czas aż zaczną pracować. 

  • Do miski wsypać resztę składników, dodać rozczyn z drożdży i zagnieść gładkie ciasto. Przełożyć je do miski wysmarowanej olejem, przykryć folią i odstawić na 1,5 godziny do wyrośnięcia.  

  • Po tym czasie formować z ciasta kulki i układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć ściereczką i odstawić na kolejne 30 minut.  

  • Posmarować wierzch każdej bułki rozbełtanym jajkiem i posypać tym czym chcemy.  

  • Piec w temperaturze 200 stopni C przez około 15 minut.  

 

BABECZKI CZEKOLADOWO-POMARAŃCZOWE 

Składniki: 

  • 200 g miękkiego masła 

  • 2/3 szklanki cukru 

  • 2 jajka 

  • 1 szklanka wody 

  • 2,5 szklanki mąki 

  • 3 łyżki kakao 

  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia 

  • 1 łyżeczka sody 

  • sok wyciśnięty z 2 pomarańczy 

Składniki na krem/lukier: 

  • 125g miękkiego masła 

  • 500g cukru pudru 

  • opakowanie cukru wanilinowego 

Przygotowanie: 

  • W jednej misce ubijamy masło z cukrem na puszystą masę. Dodajemy jajka, wodę i sok z pomarańczy. Miksujemy na gładką masę. 

  • W drugiej misce mieszamy suche składniki: mąkę i przyprawy. Dosypujemy suchych składników do mokrych i miksujemy na niskich obrotach jedynie do połączenia składników. 

  • Blaszkę do pieczenia babeczek wykładamy papilotkami i napełniamy masą 2/3 pijemności. Pieczemy w temperaturze 180ºC przez około 25 minut.  

  • Upieczone babeczki wykładamy na kratkę i czekamy do całkowitego ostygnięcia 

Krem: 

  • Przygotować z tego przepisu. Masło orzechowe wymieniamy na cukier wanilinowy.  

  

10