Oddajmy facetom jaja

Każemy im golić większość części ciała, czesać fryzurki boczne wystylizowane idealnie na lakierze, wciskamy w rurki, wsadzamy swoje torebki w ich ręce, żeby je za nami nosili. Krytykujemy wygląd, wysyłamy na siłownie, pozbawiamy własnego zdania, nie pozwalamy decydować. Z kumplami spotkać też się nie pozwalamy. Wyzbywamy ich pasji- dlaczego bowiem ma on poświęcać swój czas na cokolwiek innego poza mną, nie? Nie wierzymy w nich, podcinamy skrzydła; wyręczamy we wszystkim, bo przecież to sieroty są, my zrobimy to lepiej. Ciągamy po galeriach na siłę bo "zakupki przecież Misiu! Będzie super" i wymagamy entuzjazmu podczas gdy mierzymy milionową parę spodni w setnym sklepie. I nie przyjmujemy odmowy. Odmowa grozi fochem. A potem w brzmienie tekstu piosenki sprzed lat pytamy z żalem w głosie "Gdzie ci mężczyźni…gdzie te chłopy". No…znikają. Na nasze życzenie. Pretensje możemy mieć jedynie do siebie.
Tak drogie Panie, same doprowadzamy do tego, że męska część populacji nam nieco niewieścieje i traci jaja ogólnie. Narzekamy, że ci panowie jacyś tacy nieciekawi, bez własnego zdania, bez pasji, bez hobby. A jak poznajemy takiego co to hobby posiada to zaraz po tym jak pochwalimy się koleżankom, skutecznie go od tej pasji odwodzimy wiecznymi pretensjami, że "jak to dzisiaj nie masz dla mnie czasu?! To co ważniejszego ode mnie robisz?!". I zapominamy już w kim się zakochałyśmy przecież.
Ja osobiście daleka jestem od tych wszystkich zabiegów "upiększających". Facet to jest facet i ma nim być. Owszem, czysty i pachnący ale z całym swoim męskim jestestwem. Ma mieć włosy tu i ówdzie, fryzurę nie wystylizowaną lepiej ode mnie, zarost nie taki od linijki, normalne spodnie z działu męskiego a nie takiego dla chłopców- prawdziwy facet w rurki się nie mieści. Nie musi chodzić na siłownie. Nie potrzebuję zakompleksionego kogucika z wielkim bickiem. To nawet w minimalnym stopniu nie jest męskie. Bo to wrodzona męskość jest seksi i wrodzona pewność siebie. A nie taka pozorna- cwaniacka. Facet ma mieć pasje, którą kocha całym swoim drugim sercem i ma ją pielęgnować. Z kumplami wyjść co jakiś czas musi, pobekać sobie przy piwie. I wrócić pijany. Na cholerę mamy z nimi tam łazić na te męskie spotkania? Ani oni nas tam nie potrzebują ani umówmy się, my nie lubimy tych męskich nasiadówek. Po co chcemy tam być? Żeby pilnować, przed zdradą uchronić? A to nie chodzi o to przypadkiem, żeby miał możliwość zdradzić ale, żeby zwyczajnie w świecie nie chciał tego zrobić? Bo nas kocha. I to bez naszej kontroli. Po co więc na siłę uwiązujemy tych chłopów? Narzekając potem, że nic sam nie zrobi, zdania własnego nawet nie ma. Jak ma mieć? Jak już nauczony doświadczeniem, dla własnego bezpieczeństwa i z czystej naturalnej chęci przeżycia woli odpuścić i tańczyć tak jak mu żona zagra. I tą torebkę po galerii za tobą targać też będzie. Bo woli to od wiecznego focha. Tylko popatrz kochana na tego swojego biednego faceta z tą twoją torebką w garści. Jaki to przykry widok jest. Powiedzmy sobie szczerze- ciężary to nie są jakieś ogromne wymagające nadludzkiej siły, żeby je utagrać. Jak sobie napakowałaś wszystkich niezbędności to sobie je noś teraz. A jak nie masz siły to na co ci to wszystko tam? Ja, mimo noszenia w swojej torebce WSZYSTKIEGO plus jeszcze kilku rzeczy, na prawdę jestem w stanie sama sobie ją dźwigać nie angażując w to swojego męża, nie każąc mu się tym samym turlać u mych stóp. Bo tak to widzę.
Na prawdę pozwólmy im być facetami. Czasem nawet zostawiać te ciuchy i skarpetki brudne gdzieniegdzie. Ganiąc ich o to za każdym razem rzecz jasna! Ale to jest takie ich. To wszystko się na nich składa. Na tych naszych facetów ukochanych, w których zakochałyśmy się przecież kiedyś tam. Nie zmieniajmy ich za bardzo. Nie próbujmy zrobić z nich naszych koleżanek. W tych męsko- damskich różnicach między nami tkwi cała magia właśnie. Nie róbmy z nich naszych przydupasów. To nie jest męskie. I odpowiadając na pytanie z piosenki- w związkach giną ci nasi dzisiejsi panowie. Tylko dzięki nam. Ukręcamy im jaja a potem mamy pretensje, że ich nie posiadają.