Piernicz święta!

Jak tradycja nakazuje- święta muszą pachnieć piernikami. Podobno. To znaczy w moim rodzinnym domu nigdy nie pachniały. Jakoś nigdy się ich nie piekło. Ani jak byłyśmy małe ani później jak już same pomagałyśmy w przygotowaniach. Kilka lat temu jednak postanowiłam to zmienić. I od tamtego czasu to ja co roku wypiekam tonę tych małych, pachnących świętami ciasteczek. I muszę wam powiedzieć, że moje święta pachną zdecydowanie przyjemniej.

Tak! Postanowiłam, że to będzie moja własna bożonarodzeniowa tradycja. Z niecierpliwością czekam na przyszły rok, kiedy Zosia będzie już na tyle duża, żeby dosypywać mi cukru czy mąki i ciapać dekorując pierniczki według swoich upodobań estetycznych. Bo cała frajda w pieczeniu pierników tkwi w tym, żeby nie robić tego w pojedynkę. Można z mężem, chłopakiem, przyjaciółką, siostrą, mamą ale najfajniej z dzieckiem. Można też w samotności ale tylko pod warunkiem sączenia przy tym wybitnie zimowego trunku, np. grzanego wina lub, dla mniej rozdrabniających się, wiśniówki albo wódki z granatem i wanilią.

Przepisów na pierniczki jest sporo. Ja, zanim Zosia będzie na tyle duża, żeby ciapać na nich dekoracje z lukru, piekę takie, którym nie trzeba dodawać uroku. Są bowiem idealne w każdym calu. Zarówno wizualnym jak i smakowym. Zdecydowanie mogłabym nawet rzec, że dużo smaczniejsze od tych tradycyjnych. No i niestety znikają również zdecydowanie szybciej. Chociażby dlatego, że nie trzeba czekać kilku tygodni, żeby zmiękły zamknięte w słoiku z kawałkiem jabłka, jak to polecają przy tradycyjnych piernikach. Polecam zatem upiec od razu ze 3 porcje. Wtedy jest szansa, że zostanie nam coś do Bożego Narodzenia. Albo po prostu wypiekać je systematycznie co 4 dni przez cały grudzień. Można, ponieważ przepis jest banalny. Poradzi sobie z nim zarówno dziecko, facet jak i samotna gospodyni nawet po butelce wiśniówki. Jest dużo szybszy od tego z wałkowaniem i wycinaniem. Dzieciom co prawda odbiera się tym samym większość frajdy, ale tak jak wspomniałam, ja jeszcze w tym roku mogę sobie na nie pozwolić. W przyszłym już za pewne będziemy bawić się w wałkowanie i wycinanie przy pomocy zosinych rączek. 

pierniki

PIERNIKI

Składniki:

  • 2 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka imbiru w proszku
  • 1 łyżeczka pryprawy do piernika
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 150g masła
  • 1 szklanka cukru
  • 1 jajko
  • 1/2 szklanki płynnego miodu

Przygotowanie:

  • W jednej misce mieszamy mąkę ze wszystkimi przyprawami (poza cukrem). W drugiej ucieramy masło z cukrem na puszystą masę. Dodajemy jajko i miód. Ciągle miksując wsypujemy suche składniki. Mieszamy aż wszystko ładnie się połączy. Ciasto jest bardzo gęste.
  • Przykrywamy miskę z ciastem i wkładamy do lodówki na około godzinę.
  • Nagrzewamy piekarnik do 180ºC. Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Z ciasta formujemy kuleczki o średnicy mniej więcej 3 cm i układamy na blasze w odstępach około 5 cm od siebie. Na jednej standardowej blasze powinno zmieścić się 12 kulek. 
  • Wkładamy do piekarnika i pieczemy dokładnie 12 minut. Bardzo ważne jest aby po tym czasie od razu wyciągnąć pierniczki, ponieważ stwardnieją. Przy wyciąganiu pierniki mogą sprawiać wrażenie niedopieczonych. Ale za chwilkę opadną, lekko stwardnieją i ładnie popękają. 

pierniki pierniki pierniki pierniki pierniki pierniki pierniki pierniki