Cały rok czekałam

Wraz z pierwszym dniem grudnia ogłaszam, że wszystko co świąteczne, zimowe, dziecięce i magiczne jest już jak najbardziej na miejscu. Wszelkiego rodzaju iglaki, jodełki, świecidełka, renifery, bałwanki, światełka, świeczki, mikołaje. Wszystko co piernikowe, korzenne, czekoladowe, pomarańczowe, waniliowe, migdałowe i żurawinowe. Wszystko co ciepłe, puchate, miękkie i przytulne. Wszystko jest na miejscu! Nawet świąteczne piosenki, które ja osobiście zwykle słucham już od października (W tym roku niestety nie bo moje radio w samochodzie nie chciało słuchać świątecznych piosenek do tego stopnia, że postanowiło iż nie będę słuchać NIC). A śnieg to już jest zdecydowanie na miejscu. Śniegu! Słyszysz mnie?!

Czekam na ten grudzień caaały rok. Zawsze z utęsknieniem. I zawsze witam go z niekrytą radością i nieudawaną ekscytacją. Jak dziecko. Grudzień zdecydowanie budzi we mnie wszystko co dziecięce. I co roku próbuję przywoływać to wszystko co pamiętam ze świąt cudownych lat dziewięćdziesiątych. A święta w mojej rodzinie zawsze były piękne. Dlatego tak bardzo je lubię. Mimo, że teraz już tak bardzo inne niż wtedy. Mimo, że po rozwodzie rodziców trzeba było przywołać inne tradycje. Wypracować inne zwyczaje. Ale udało się. Nikt nie zepsuł magii świąt. Nigdy! Kocham grudzień, zimę, święta i wszystko co z nimi związane miłością absolutną. Kocham to wszystko miłością dziecięcą. Która najpiękniejsza jest przecież. I celebruję.

Żeby nie wyjść na wariatkę, zaczynam bezpiecznie 1 grudnia. Bo to już grudzień jest! To już w tym miesiącu święta! Już mi wolno wszystko co świąteczne i zimowe! Na początek mam dla Was przepyszne drożdżówki z pomarańczową marmoladą i korzenną kruszonką. Idealne na wieczór do ciepłego mleka. Idealne na śniadanie do porannej kawy. Idealne na podwieczorek, drugie śniadanie, deser a nawet obiad, jak tylko ktoś ma ochotę. W końcu mamy grudzień. Grudzień jest magiczny. Kto komu zabroni jeść bułeczki drożdżowe z pomarańczowo- korzenną nutą przez cały dzień?

drożdżówki

DROŻDŻÓWKI Z MARMOLADĄ POMARAŃCZOWĄ I KORZENNĄ KRUSZONKĄ:

Składniki (na 12 sztuk):

  • 500g mąki
  • 25g drożdży
  • 3 łyżki cukru
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 2 jajka
  • 250 ml ciepłego mleka
  • 50 ml oleju
  • marmolada (u nas pomarańczowa ale tak na prawdę może być każda inna)

Kruszonka:

  • 1/4 kostki masła
  • 4 łyżki cukru
  • 4 łyżki mąki
  • 2 łyeczki przyprawy do piernika

Przygotowanie:

  • Drożdże rozrabiamy z łyżeczką cukru. W misce mieszamy mąkę, sól, cukier. Dodajemy rozczyn z drożdży, 1 jajko, mleko i olej. Wyrabiamy na miękkie, elastyczne ciasto. Gdy jest za twarde dodajemy mleka, a gdy jest za rzadkie dosypujemy mąki. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około godzinę.
  • Po tym czasie urywamy kawałki ciasta, lekko rozpłaszczamy w dłoniach i na środek kładziemy porcję marmolady. Ciasto sklejamy górą, w kilku miejscach najlepiej na krzyż, żeby marmolada nie wypłynęła. Toczymy kilka razy w rękach żeby uformować ładne kuleczki i kładziedmy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
  • Przykrywamy ściereczką i zostawiamy na kolejną godzinę.
  • W między czasie robimy kruszonkę: w misce ucieramy palcami wszystkie składniki do momentu aż ciasto zacznie przypominać pokruszony chleb. 
  • Piekarnik nastawiamy na 180ºC. Wyrośnięte bułeczki smarujemy rozkłuconym jajkiem i posypujemy kruszonką. Pieczemy około 30-40 minut aż do uzyskania złocistego koloru.

drożdżówki drożdżówki drożdżówki drożdżówki drożdżówki drożdżówki