DIY: Jak zagospodarować pustą ścianę – ramki

Zawsze wiedziałam, że w naszym mieszkaniu będzie ściana wypełniona zdjęciami. Zawsze bardzo mi się podobały różne sekwencje ramek. Taka ściana nadaje wnętrzu przytulnego, domowego klimatu. Jest idealnym sposobem na zagospodarowanie pustej ściany, piękną dekoracją. Znakomicie wieńczy wystrój każdego domu. No i oczywiście przywołuje miłe wspomnienia. O ile łatwo jest tworzyć ścianę pełną zdjęć systematycznie, z biegiem czasu, dodając poszczególne ramki wraz z pojawianiem się nowych wspomnień, o tyle ozdobienie ściany w sposób, gdzie wszystko współgra ze sobą i nic nie jest przypadkowe już takie łatwe nie jest. Na początku wydawało mi się to czarną magią ale w końcu się udało i mogę pochwalić się zadowalającym mnie efektem i podzielić wskazówkami jak się do tego zabrać.
Zacznijmy od zdjęć. Wybierzcie te, które chcielibyście aby zawisły na ścianie. My skorzystaliśmy z okazji zakupu groupona na wywołanie kilkuset zdjęć za niewielkie pieniądze. Wszystkie zdjęcia były w formacie 10 x 15. Owszem, mogłyby być nieco większe ale uznałam, że ten rozmiar na naszą niezbyt dużą ścianę będzie w sumie wystarczający no i nie chciało mi się biegać i wywoływać w większym formacie jak już gotowe miałam w domu. Wybrałam 10 zdjęć. Chciałam, żeby poza nimi na ścianie pojawiły się jakieś grafiki- 2 ramki z napisami i duże różowe serce, oraz drewniane litery, które zakupiłam z myślą o sypialni ale póki co nie znalazłam tam dla nich miejsca. Zaczęłam rozkładać na płaskiej powierzchni zdjęcia przeplatając na razie "na czuja" wspomnianymi grafikami i literami. Jeżeli chcemy, żeby sekwencja była prostokątna trzeba skupić się na tym, żeby z każdej strony była zamknięta. Wszędzie musi być "po równo". Układając te zdjęcia mniej więcej widać gdzie zmieści się jakiej wielkości dodatek. Oczywiście ułożenie idealnej kompozycji chwilę zajmuje. Ja swoją przekładałam do ostatniego momentu wieszania na ścianie.
Dobrze jest też zwrócić uwagę na tematykę zdjęć – aby te o podobnej były mniej więcej koło siebie. No i na kolorystykę – przy naszym różowym serduchu, zdjęcia z różowym elementem przerzuciłam na drugą stronę. Na koniec pozostaje wybór ramek. My postawiliśmy na białe. Jednak dla urozmaicenia dwa plakaty postanowiłam umieścić w czarnych. Wielkość ramek też nie jest bez znaczenia. Gdy wszystko jest już ułożone "na sucho" mniej więcej widać gdzie zmieszczą się większe (takie z zapasem na obramowanie wokół zdjęcia) a gdzie mniejsze ramki, żeby kompozycja się zamykała w tej samej linii.

 

ramki na ścianie ramki na ścianie ramki na ścianie ramki na ścianie ramki na ścianie ramki na ścianie

Drewniane litery- na początku białe- pomalowałam złotą farbą gdyż na naszej ścianie w paski nieco ginęły. Poza tym mam jakiegoś hopla na punkcie połączenia złota z czernią i bielą. W ogóle hopla na punkcie złota w dodatkach mam.
Liczę, że trochę ułatwiłam wam sprawę z zagospodarowaniem pustej ściany. Oczywiście kolorystykę i styl ramek każdy musi dobrać pod siebie. Albo raczej pod styl wnętrza. Fajny efekt daje także umieszczenie zdjęć jedynie w czerni i bieli. Można wtedy pokombinować z kolorowymi ramkami na przykład. U nas pierwotnie tak właśnie miało być, ale z racji tego, że kolorowych dodatków mamy już sporo, ramki sobie odpuściłam.