Chodźmy popływać! – z niemowlakiem na basenie

Oboje z Tatą Zosi uwielbiamy wodę. Pływamy od dziecka. Wiedzieliśmy zatem, że z naszą córką nie będzie wcale inaczej. Zaraz po jej urodzeniu zaczęliśmy szukać w naszym mieście zajęć na basenie dla bobasów. Trochę szkoda, że udało nam się znaleźć tylko takie dla dzieci od 6 miesiąca życia. Pływać bowiem może już o wiele młodsze niemowlę. Woda jest naturalnym środowiskiem noworodka. Ma on naturalne odruchy w kontakcie z nią. Dziecko do mniej więcej 6-8 miesiąca doskonale pamięta życie prenatalne i środowisko w brzuchu mamy. Nie boi się wody. My musieliśmy jednak zaczekać aż Zosia skończy 6 miesięcy. 

Zajęcia na basenie dla tak małych dzieci to nie tylko wspaniała zabawa, ale także wiele niewymiernych korzyści.

  • Woda wspomaga rozwój ruchowy dziecka. Poprawia koordynację i poczucie równowagi.
  • Znakomicie hartuje organizm dzięki naprzemiennemu kurczeniu się i rozkurczaniu naczyń krwionośnych w organiźmie szkraba. Po jakimś czasie jego naczynia krwionośne będą na tyle elastyczne, żeby nie reagować przeziebieniem na nagłą zmianę temperatury. 
  • Pływanie i pluskanie się w basenie wzmacnia mięśnie. Woda stawia opór ale jednocześnie wypycha. Ruchy wydają się więc łatwowykonalne a tak na prawdę angażują wszystkie partie mięśni. 
  • Dzięki wysiłkowi jakie dziecko wkłada w zabawę w wodzie maleńkie płuca rozszerzają się a organizm dotlenia dużo bardziej niż podczas spaceru na świeżym powietrzu. Lekarze potwierdzają, że zajęcia na basenie są idealne dla astmatyków czy dla większości alergików. 
  • Basen dostarcza także wiele emocji i nowych wrażeń co pozytywnie wpływa na rozówj psychiczny dziecka. Nie mówiąc już o cudownym czasie spędzonym z rodzicem. 

Wyprawa na basen z niemowlakiem może wydawać się komuś ekstremalna. Od czego zacząć, na co zwrócić uwagę, co ze swobą wziąć? Poniżej kilka moich sugestii co może się Wam przydać na pływalni z małym dzieckiem:

  • Pampersy kąpielowe (my kupujemy w Rossmanie lub w Tesco),
  • Pampers zwykły,
  • Mokre chusteczki,
  • Opcjonalnie kostium kąpielowy, ale spokojnie dzidziuś może pływać w samej pieluszce,
  • Dwa ręczniki z kapturiem- jeden, żeby okryć dziecko zaraz po wyjściu z basenu i drugi, żeby wytrzeć maleństwo po kąpieli pod prysznicem (ten po wyjściu z basenu jest już zbyt mokry i nieprzyjemny, żeby użyć go drugi raz po prysznicu),
  • Żel do mycia dziecka
  • Balsam lub oliwkę – chlorowana woda wysusza bardzo skórę. Trzeba zatem pamiętać o dokładnym nawilżeniu jej po zajęciach,
  • Pieluchę tetrową lub jakiś otulacz, żeby podłożyć pod dziecko na przewijaku podczas ubierania, żeby nie leżało na mokrym ręczniku,
  • Szczotkę lub grzebyczek do włosów.

Najczęściej na zajęciach do wody z dzieckiem wchodzi tylko jeden z rodziców. Jeżeli więc na pływalnie mimo to idą oboje proponuję, żeby niepływający rodzic zajął się przebieraniem i ubieraniem dziecka przed i po pływaniu. Drugi w tym czasie spokojnie może się wysuszyć i sam ogarnąć. Ten pływający może jedynie wymyć dzidziusia pod prysznicem, żeby ten suchy nie musiał kombinować jak tu się nie zmoczyć.

Jeżeli jednak na pływalnie wybiera się tylko jeden rodzic z maleństwem, do tego nie stojącym albo nawet nie siedzącym jeszcze samodzielnie pomocne będzie nosidło samochodwe, które spokojnie można wnieść do szatni, a które będzie niezstąpione podczas przebierania i suszenia siebie. 

Wybierając basen należy zwrócić uwagę czy jest wystarczająco czysty i przyjemny. Czy nie ma tam tłumów. Jeżeli nie wybieramy zajęć zorganizowanych, radzę upewnić się, że szatnia wyposażona jest w przewijak. W przypadku, kiedy to pływalnia organizuje takie zajęcia dla maluszków powinni zadbać o to sami. A co z temperaturą wody? Jeżeli idziemy na basen z maluszkiem 2- 3 miesięcznym woda powinna mieć jakieś 37°C, natomiast dla dzieci w wieku 5- 6 miesięcy może być nieco chłodniejsza – 32- 34°C.

Przed pierwszą wizytą na basenie warto udać się do pediatry aby zbadał dziecko pod kątem pływania. Są bowiem niekiedy przeciwwskazania do takich zajęć. Warto upewnić się, że nie dotyczą one naszego maleństwa. Jeżeli wszystko jest ok, na prawdę polecam taką formę spędzania czasu przynajmniej raz w tygodniu. Nie tylko wzmocni to odporność waszego dziecka, znakomicie wspomoże jego rozwój ale też da szanse na wspaniałą zabawę i możliwość spożytkowania pokładów energii.

niemowlę na basenie niemowlę na basenie niemowlę na basenie niemowlę na basenie niemowlę na basenie niemowlę na basenie niemowlę na basenie niemowlę na basenie niemowlę na basenie niemowlę na basenie niemowlę na basenie niemowlę na basenie niemowlę na basenie